Lekarze na rynku akademickim

W tej małej książce autorka przedstawia wyniki swojej ankiety dotyczącej rekrutacji i wyjazdów lekarzy akademickich w sześciu różnych instytucjach medycznych. Poszukuje swoich odkryć w kontekście podobnego badania, które przeprowadziła kilka lat wcześniej na wydziałach humanistycznych i humanistycznych. Rezultatem jest dość obszerny obraz obecnego socjologicznego składu klinicznych wydziałów akademickich. Ten obraz ma kilka niespodzianek dla tych z nas, którzy pracowali w takich działach, ale będzie to cenne dla naukowców zainteresowanych funkcjonowaniem takich przedsiębiorstw. Co więcej, nawet mieszkańcy tych departamentów będą mieli przyjemność oglądać dokumentację swoich osobistych obserwacji i dowiedzieć się, jak obyczaje naszej specjalnej kultury różnią się od tradycyjnych działów akademickich w dziedzinie sztuki i nauk ścisłych. Podam kilka przykładów. Katedry (i często szefowie działów) w klinicznych departamentach są opisywane jako posiadające mocniejszą, autokratyczną rolę niż ich odpowiednicy w wydziałach humanistycznych i artystycznych, którzy chętniej odpowiadają idei bycia pierwszym wśród równych . Wynika to głównie z dochodów, które dają przewodniczącemu klinicznemu lub szefowi działu więcej autonomii w opracowywaniu nowych programów i zatrudnianiu nowych pracowników. Rekrutacja na wydział, szczególnie na poziomie młodszym, jest mniej formalnym procesem w klinice niż w wydziałach liberalno-artystycznych. W tym drugim przypadku wyszukiwania są bardziej rozległe i długotrwałe, a nowy członek wydziału częściej pochodzi z innej instytucji. Częściowo ta różnica wynika z uprawnień przewodniczącego klinicznego do decydowania, czy należy opracować nowe programy, czy rozbudować istniejące. Po części wynika to z dużej liczby młodych osób o udowodnionych talentach w randze i stażach w wydziale klinicznym, zasobach unikalnych dla takich działów. W związku z tym przewodniczący lub szef działu może po prostu poprosić jednego z tych obiecujących młodych ludzi o pozostanie na stanowisku wydziału do wykonania nowej funkcji lub zastąpienia odchodzącego członka wydziału. Ta praktyka zatrudniania od wewnątrz, twierdzi Burke, zapewnia pewną jakość, ale może w końcu umniejszać jakość działu ze względu na brak hybrydowej wigoru. Na poziomie seniorów, gdzie rekrutacja jest częściej stosowana w celu zastąpienia niż w celu opracowania nowych programów, proces selekcji jest zwykle bardziej rygorystyczny i ekspansywny, podobny do tego na wydziałach humanistycznych.
Inne obserwacje wskazują, że defraudacje zdarzają się nie częściej niż w wydziałach klinicznych niż w wydziałach humanistycznych i artystycznych, a stosunkowo niewielu lekarzy akademickich wybiera prywatną praktykę. Rzeczywiście, wywiady z nowymi członkami wydziału i członkami wydziału, którzy niedawno zmienili instytucje (lub czasami ścieżki kariery) wskazywały, że ich medycyna akademicka miała dość jednolitą satysfakcję. Dotyczyło to zarówno młodszych, jak i starszych członków kadry naukowej.
Ta krótka książka jest dobrze napisana i będzie z korzyścią dla tych, którzy interesują się nieco zrekompensowaną socjologią i ekonomią współczesnych oddziałów klinicznych w instytucjach akademickich.
Stephen H. Robinson, MD
Beth Israel Hospital, Boston, MA 02215

[więcej w: przychodnia dla dzieci warszawa, twaróg półtłusty kalorie, sonomed szczecin ]